Webcontent-Anzeige
Gansahr, Gąsior czy Gancary?
Odkrywamy historię miejsca, po którym nie pozostał niemal żaden ludzki mur – przetrwał jednak żywy pomnik, który do dziś nosi w sobie ślady tamtej pożogi
Zaginiona osada w sercu lasu - historia Gancar (Gąsiorów)
Tuż obok Dębowej Karczmy i dawnego folwarku w Nowych Wierzawicach, w gęstym kompleksie leśnym Nadleśnictwa Góra Śląska, kryją się ślady kolejnej miejscowości, która padła ofiarą pancernego kataklizmu ze stycznia 1945 roku. Choć na współczesnych mapach administracyjnych próżno szukać tej nazwy, w leśnej topografii, dokumentach historycznych oraz pamięci pasjonatów regionu miejsce to wciąż żyje. Mowa o Gancarach, znanych również pod oficjalną, powojenną nazwą Gąsior.
Poznajmy historię tej niezwykłej śródleśnej osady, znaczenie jej specyficznych nazw oraz losy jedynego żywego świadka tamtych dni – potężnego ponad 170 letniego dębu, który do dziś dumnie stoi i pilnuje zaklętej w gałęziach historii.
Nazewniczy labirynt: Gansahr, Gąsior czy Gancary?
Miejscowość ta ma wyjątkowo ciekawą historię nazewniczą. Przez wieki jej nazwy ewoluowały, przeplatając wątki rzemieślnicze i przyrodnicze:
-
Nazwa niemiecka: Przed 1945 rokiem osada nosiła nazwę Gansahr.
-
Oficjalna nazwa powojenna (Gąsior): Tuż po wojnie, na mocy rządowego Rozporządzenia Ministrów Administracji Publicznej i Ziem Odzyskanych o przywróceniu i ustaleniu urzędowych nazw miejscowości (opublikowanego w Monitorze Polskim), niemieckie Gansahr oficjalnie przetłumaczono na Gąsior (w dopełniaczu: Gąsiora, przymiotnik: gąsiorski). Co ciekawe, etymologia ta bezpośrednio nawiązuje do fauny – niemieckie słowo Gans oznacza gęś. Nazwa ta mogła wskazywać na dawne miejsce wypasu gęsi nad śródleśnymi bagnami i dopływami Tynicy lub po prostu na nazwisko założyciela.
-
Nazwa lokalna i leśna (Gancary): W tradycji okolicznych mieszkańców utrwaliła się jednak nazwa Gancary (bądź Gancary / Gancarz). Ta nazwa ma zupełnie inne, niezwykle logiczne znaczenie historyczne – nawiązuje do garncarstwa (dawniej gancarskiego rzemiosła). Tereny te, bogate w rzeczne aluwia, glinę i otoczone lasami dostarczającymi opału do pieców, były w dawnych wiekach idealnym miejscem dla rzemieślników wypalających gliniane naczynia.
Jak wyglądała osada? Życie w leśnej enklawie
Wbrew temu, co mogłoby się wydawać, Gansahr nie było typową, dużą wsią rolniczą z wielkimi polami. Ze względu na swoje śródleśne położenie była to osada o charakterze rolniczo-leśnym. Ziemia uprawna była tu gorszej klasy, dlatego mieszkańcy łączyli uprawę przydomowych poletek i ogonów z pracą w lesie (pozyskiwanie drewna, zbieractwo, łowiectwo, praca w tartakach czy wspomniane historyczne rzemiosło).
Administracyjnie osada była niewielka – w szczytowym okresie swojego rozwoju składała się z zaledwie kilku gospodarstw (szacuje się, że było tam około 4 do 6 domów) wraz z zabudowaniami gospodarczymi (stodoły, obory). Nie był to samodzielny majątek rycerski, lecz kolonia leśna. Pod względem administracyjnym i parafialnym osada była silnie powiązana z pobliskim Jemielnem (Gimmel).
Wszystko to zniknęło w ciągu jednej doby – 31 stycznia 1945 roku. Podczas potężnego starcia pancernego między niemiecką dywizją „Brandenburg” (wspieraną przez potężne działa samobieżne Ferdinand/Elefant) a radzieckimi 21. i 25. Korpusami Pancernymi, osada znalazła się bezpośrednio na linii ognia artyleryjskiego. Drewniano-murowane chaty spłonęły doszczętnie. Po wojnie podjęto decyzję, by nie odbudowywać domostw w tak głębokim lesie, a teren przekazano Państwowemu Gospodarstwu Leśnemu.
Pomnik Przyrody: Dąb – Świadek Historii
Choć ludzkie domostwa obróciły się w perzynę, a dawne poletka zarósł sosnowy las, w samym centrum dawnej osady Gancary przetrwało coś niezwykłego.
Na środku dawnego placu wiejskiego stoi okazały, przepiękny dąb szypułkowy. Przed 1945 rokiem to wokół niego toczyło się codzienne życie mieszkańców – w jego cieniu odpoczywano po pracy, a dzieci bawiły się pod jego koroną. Dąb przetrwał piekło bitwy pancernej z 1945 roku, mimo że wokół niego wybuchały pociski, a pnie sąsiednich drzew były ścinane seriami z broni maszynowej.
Dziś to potężne drzewo ma oficjalny status pomnika przyrody. Jest najdokładniejszym punktem orientacyjnym dla każdego, kto szuka śladów dawnego Gansahr. Stojąc samotnie pośród młodszego lasu, ze swoimi potężnymi konarami i głęboko bruzdowaną korą, dąb jawi się jako monumentalny, żywy strażnik historii – jedyny, który pamięta imiona dawnych mieszkańców i tragiczny koniec tej śródleśnej osady. Wokół niego wprawne oko wciąż dostrzeże ukryte w mchu zarysy fundamentów dawnych domów.
