Webcontent-Anzeige Webcontent-Anzeige

Kapliczka skrywająca tajemnicę

Są takie miejsca, często ukryte głęboko w lesie, które skrywają ciekawą historię. Spróbuję opowiedzieć historię miejscowości, po której została jedynie piękna kapliczka otoczona dziś sosnowym lasem.

Miejscowość Przemyślany, przed wojną nosiła nazwę Heidedorf, to niegdyś niewielka wieś, położona obecnie na terenie powiatu górowskiego. Niedaleko przepływa rzeka Barycz, wpadająca ponad 20 kilometrów dalej do Odry. Obszar ten po I wojnie światowej, na mocy postanowień Traktatu Wersalskiego, został przyznany Niemcom. Z uwagi na bliskość granicy z Polską obszar ten był w okresie międzywojennym umacniany. Wykonano tu szereg okopów oraz linię przeszkód i zapór  przeciwpancernych, których ślady możemy zobaczyć do dziś.

Po wojnie wieś została zasiedlona przez Polaków. Znaczna odległość od miejscowości, gdzie znajdował się kościół oraz potrzeba bliskości z Bogiem była najbardziej prawdopodobnym powodem wybudowania, w środku miejscowości, kapliczki z figurą Matki Bożej. Budowniczym był jeden z mieszkańców, być może w ten sposób chciał wyrazić wdzięczność za ocalenie siebie i najbliższych podczas wojennej zawieruchy.

Zły stan techniczny budynków, brak linii energetycznej, która dostarczałaby prąd dla mieszkańców wsi oraz znaczna odległość od innych miejscowości, w której można znaleźć pracę, były powodem stopniowego opuszczania domostw przez mieszkańców. Ostatni mieszkańcy opuścili wieś w latach 60-tych. Budynki były stopniowo rozbierane, a wszystko, co stanowiło jakąkolwiek wartość, było sukcesywnie wywożone. Nadleśnictwo Jemielno przejęło grunty, po dawnej wsi, na początku lat 70-tych i niezwłocznie przystąpiło do zalesiania opuszczonych nieużytków.  Po reorganizacji Nadleśnictwo Jemielno w 1976r. weszło w skład Nadleśnictwa Góra Śląska i obecnie Przemyślany leżą w granicy Obrębu Leśnego o nazwie Jemielno.

 

Dziś po dawnej miejscowości pozostało niewiele. Wśród 50-letnich sosen można dostrzec fragmenty fundamentów dawnych zabudowań, gdzieniegdzie rosną stare grusze, które niegdyś były ozdobą przydomowych sadów.  Jedyną ocalałą budowlą, zachowaną w bardzo dobrym stanie, jest kapliczka. Stoi niezmiennie od ponad pół wieku w tym samym miejscu. Przed kapliczką jest ogrodzenie i ławeczka czekająca na strudzonego wędrowca. Kapliczka nie wygląda na opuszczoną. Mimo, że obecnie położona jest w środku lasu, 2 km od najbliższej miejscowości, od czasu do czasu, niewidzialna ręka odmalowuje budowlę, odnawia ogrodzenie, wymienia kwiaty. Miejscem tym opiekuje się syn budowniczego. Mimo sędziwego już wieku, kiedy tylko zdrowie mu na to pozwala, przyjeżdża tu rowerem i wsłuchuje się w szum drzew.

Kapliczka ta została wpisana do rejestru "lasów kluczowych dla tożsamości kulturowej lokalnej społeczności na terenie Nadleśnictwa Góra Śląska" i jest dla nas cennym świadectwem przeszłości.

Dla miłośników Geocaching - przy kapliczce ukryty jest kesz, który czeka na odkrycie.